A gdyby ktoś za Tobą chodził?

„Cichy wielbiciel” autorstwa Olgi Rudnickiej to książka, która ostatnio zabrała mi kilka dobrych godzin , ale nie żałuję ani sekundy z nią spędzonej.
Wreszcie po wszystkich egzaminach mogłam sięgnąć po coś „normalnego”, nic co „musiałabym” czytać, tylko to co CHCIAŁAM. Przyznaję, że to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, ale na pewno nie ostatnie. Tytuł może kojarzyć się z jakimś Harlequinem, ale patrząc na okładkę pozbywamy się tego wrażenia.

Książka opowiada o zjawisku Stalkingu. W skrócie jest to takie „dręczenie” pod otoczką uczucia. Człowiek narzuca się, robi wszystko by pokazać swoje (platoniczne) uczucie drugiej (bardzo często obcej) osobie. Główna bohaterka Julia właśnie znalazła się w takiej sytuacji. Ma cichego wielbiciela, który z czasem posuwa się do coraz bardziej szokujących kroków.
Nię będę opowiadać fabuły i pisać szczegółowo co mnie zaskoczyło i zszokowało bo popsuję Wam przyjemność czytania. Ta książka to świetny portret psychologiczny zarówno prześladującego, prześladowanego i jego najbliższych. Książka wciąga tak bardzo, że nie da się odłożyć ją na dłuższy czas. Zaskakujące jest ujawnienie tego kto jest prześladującym, a samo zakończenie jest  trudne do przewidzenia. Bardzo dobrze, że są takie książki, które pokazują groźne zjawiska społeczne. Dzięki książce możemy się także dowiedzieć, że od Czerwca 2011 Stalking jest w Polsce karany i dobrze, bo na przykładzie Julii widzimy jak wyniszczające mogą być takie działania. Polecam tę książkę wszystkim, naprawdę warto po nią sięgnąć.

Dodaj komentarz