Jennifer Lawrence w English Matters

Dziś przybywam do Was z najnowszym numerem English Matters. O samym tym czasopiśmie wspominałam tutaj, a dziś nieco więcej o tym dlaczego warto kupić najnowszy numer.
Na okładce Jennifer Lawrence, którą zresztą bardzo lubię. Poza tym okładki „z gwiazdą” mnie przyciągają a napisy tego numeru idealnie skomponowały się z moim kocem 😉 Dlatego okładka jak najbardziej na plus!
A co w środku?
Podział na  działy This and that, People and lifestyle, Culture, Travel, Leisure, Sport.
Pierwszy dział to cztery ciekawostki. Najbardziej spodobał mi się tekst „Acronyms in a Distorting Mirror” ( język czasopisma nie jest wcale taki trudny jak mógłby wydawać się po tym tytule :)).
Dział People and lifestyle w tym numerze przygotował dla nas tekst o brytyjskim projektancie, artykuł o Warmshowers (ciekawi co to jest? Sami przeczytajcie ;)), a także artykuł o operacjach plastycznych.
Co do Jasper’a Conran’a, nie wiem czy żyję w innym świecie, czy gość faktycznie nie jest znany, ale nigdy wcześniej o nim nie słyszałam. Dlatego fajnie było poczytać artykuł i dowiedzieć się kim on jest. Artykuł przedstawiający zjawisko Warmshower też bardzo mnie zaciekawił. Od dwójki ludzi tam przedstawionych można czerpać inspirację i patrzeć jak dobrze jest mieć w życiu pasję.
Bonus do tekstu – słówka części roweru 😉
Nie zaciekawił mnie artykuł o operacjach plastycznych, ale wrócę do niego bo jest tam wiele przydatnych słówek.
W kolejnym dziale możemy przeczytać o muzykach, którzy robią wszystko by zwrócić na siebie uwagę, co nieco o specyficznym brytyjskim humorze, o teatrze cieni i o „Igrzyskach śmierci.”
Artykuł o muzykach super. Wielki plus przede wszystkim za to, że autor nie ogranicza się do pokazania przykładów na artystach jednego gatunku. Jest tam Lady Gaga, Jimi Hendrix i Rammstein. Czyli dla każdego coś miłego.
Pozostałe dwa artykuły również są godne uwagi. Także artykuł o Igrzyskach śmierci przykuł moją uwagę ponieważ jestem fanką całej trylogii i z niecierpliwością oczekuję obejrzenia drugiej części w kinie 🙂
Zupełnie nie pociągnął mnie artykuł z działu Travel i Sport, to po prostu chyba nie moje klimaty 😉 Ale wynagrodziły to dwa dosyć ciekawe artykuły działu Leisure.
Podsumowując na pewno warto kupić. Wspomniałam jedynie o artykułach umieszczonych w EM, ale musicie także wiedzieć, że naprawdę wiele się można nauczyć! W każdym artykule wyjaśnione są trudniejsze i ciekawsze słówka, a także wiele idiomów. Na razie czasopismo posłużyło mi jako rozrywka, ale wrócę do tego numeru by przyswoić sobie te słówka i wyrażenia bo byłoby szkoda!
Jest to numer na wrzesień i październik, dlatego nie powinniście mieć problemów ze znalezieniem tego numeru.
Zachęcam do tego sposobu nauki języka angielskiego 🙂
Podzielcie się opinią o najnowszym numerze, jeśli już się z nim spotkaliście 😉

Dodaj komentarz