Poradnik Przyszłego Studenta : Rozszerzona matura z j. angielskiego

Dziś obiecany post o rozszerzonej maturze z języka angielskiego. Umieściłam go w serii „Poradnika…” bo maturzysta to potencjalny przyszły student, a matura jest w końcu czymś co otwiera nam drzwi na studia 🙂
Chciałabym w tym wpisie podzielić się z Wami tym co sprawdziło się u mnie, książkami, które polecam itp. U mnie wszystkie te rzeczy się sprawdziły, a matura poszła bardzo dobrze więc mam nadzieję, że ten wpis choć trochę Wam pomoże 🙂 Jeśli maturę macie za sobą to przeczytajcie o książkach, może któraś się Wam przyda do nauki języka 🙂
SZKOŁA, KOREPETYCJE I WKŁAD WŁASNY
Cieszcie się jeśli w Waszej szkole angielski ma dobry poziom, a w klasie macie grupę realizującą program rozszerzony. Ja byłam niestety w grupie podstawowej ( za mało chętnych osób na rozszerzoną maturę) i musiałam dużo więcej pracować w domu. Nieważne jednak jakim programem idziecie wkład własny, czyli Wasza nauka w domuwciąż jest najważniejsza.
Jeśli macie taką możliwość to warto rozejrzeć się za indywidualnymi lekcjami. Porównuję doświadczenia swoje i koleżanek i naprawdę żadna szkoła językowa nie da Wam tyle ile godzina sam na sam z nauczycielem. Takie lekcje świetnie przygotowują także do matury ustnej, bo wiadomo, że w szkole nie ma wielkiego nacisku na mówienie. I nie myślcie, że korepetycje są tylko dla słabych osób. Ja je miałam od 2 kl. gimnazjum tylko po to bo chciałam umieć więcej. Warto zainwestować w takie lekcje. Jak wyglądały u mnie? Było sprawdzanie zadania, wyjaśnianie trudniejszych kwestii, sprawdzanie wypracowań i dużo mówienia.
SŁUCHANIE
Akurat z tym zawsze miałam problem. Słuchanie na poziomie podstawowym było dla mnie proste, rozszerzone już niekoniecznie. Jak to poprawić? Po prostu ćwiczyć! Przerobiłam stosy kserówek ze słuchaniem plus słuchania z różnych książek i udało mi się mieć z tego maksa 🙂 Czyli da się? Da!
Pewnie przeczytacie to w każdej maturalnej książce, gdzie zamieszczone są porady dotyczące matury, ale najważniejsze to wyrobić sobie umiejętność wnioskowania z kontekstu. I nie dać się zmylić, bo zadania maturalne są podchwytliwe 😉 A jak uczyć się przyjemniej? Oprócz robienia ćwiczeń maturalnych można oglądać filmy czy seriale w oryginale.Ja ostatnio właśnie chcąc tą umiejętność polepszyć oglądam Pretty Little Liars w oryginale i nie zawsze wszystko rozumiem, ale ogólnie jest ok 🙂
PISANIE
Jak szłam do liceum to przerażało mnie pisanie listu na maturze podstawowej, nie mówiąc już o rozszerzonej. Ale im więcej zaczęłam pisać wypracowań po angielsku tym bardziej to polubiłam. I napisanie wypracowania bez słownika nie jest takie trudne jakby się mogło wydawać 😉 Na pewno trzeba nauczyć się pisać dobre rozprawki, bo to jest prawie zawsze. W pogotowiu ratunkowym dobrze tez umieć inne rodzaje, w razie jakby temat rozprawki nie podszedł.
Warto także rozbudować swoje słownictwo i używać typowych dla danej formy zwrotówczy szukać synonimów dla słów typu good, bad, nice. Do nauki ciekawych zwrotów i słówek polecam English Matters 🙂
CZYTANIE
Tutaj także należy dużo ćwiczyć. Czytanie jest prostsze od słuchania o tyle, że jak nie usłyszysz to nic nie zrobisz, a tu możesz siedzieć nad tekstem i szukać. Nie ma się co przejmować, jeśli się okaże, że nie znacie słówek, zawsze można rozumieć z kontekstu, albo zastosować drogę eliminacji 😉
Tak samo jak w słuchaniu, można dodatkowo wspomóc się jakąś przyjemną nauką np.książki w oryginale czy czytanie English Matters.
GRAMATYKA
Zakładam, że pisząc maturę rozszerzoną jako takie podstawy gramatyczne macie. Na pewno warto powtórzyć trudniejsze konstrukcje, stronę bierną, mowę zależną, tryby i czasy. A inne konstrukcje wyjdą w praniu podczas robienia zadań. Z typów zadań warto przerobić dużo transformacji i słowotwórstwa bo to się często pojawia. Ja przerobiłam tego mnóstwo, można liczyć na setki przykładów 😉 Zapisujcie i uczcie się każdej nowej konstrukcji, bo a nuż pojawi się na maturze? Ja właśnie tak miałam. Jedna konstrukcja pojawiła się raz, jeden raz na tyle przykładów, które przerobiłam i chciałam na nią machnąć ręką, ale dobrze, że tego nie zrobiłam 😉
KSIĄŻKI
Na rynku jest ogromny wybór książek i czasem ciężko się jest na coś zdecydować. Jedno jest pewne, żeby dużo ćwiczyć jedna książka Wam nie wystarczy. Zobaczcie, które książki sprawdziły się u mnie i korzystajcie póki w księgarniach są promocje  🙂
LONGMAN
Z  podstawowego (szary) korzystałam w szkole, a z zielonego w domu. Jeśli mieliście styczność z tym wydawnictwem to układ typowy dla ich książek. Lubię Longmana za tą przejrzystość, ale przy następnej książce wypada dość słabo.
 
EXPRESS PUBLISHING
Trzy razy grubsza od rozszerzonego Longmana i jest tu naprawdę wszystko. I z czystym sercem mogę ją polecić. Dużo transformacji, teksty na przyzwoitym poziomie i cała gramatyka wraz z ćwiczeniami wytłumaczona w przystępny sposób. Miałam jeszcze testy z tego wydawnictwa, ale nigdzie nie mogę znaleźć okładki.
MATURA COMPANION
To jest chyba trochę starsza książka, ale jest świetna i z tego co widzę nie powinno być problemu z dostępnością (jest chociażby na stronie Empiku). Ma trochę trudniejszy poziom, ale warto i to przerobić. Rozwiązywałam z tego całą jedną książkę poświęconą strukturom leksykalno-gramatycznym oraz ćwiczenia na słuchanie, czytanie i pisanie. I do tego testy także z tego wydawnictwa (nie mogę znaleźć okładki).
PWN
Stąd przerabiałam jedynie gramatykę, więc nie mogę się wypowiedzieć o innych działach. Jeśli chodzi jednak o ćwiczenia gramatyczne to jest super. Dużo różnych przykładów, które mogą się przydać.
OMEGA
Przyznam, że tę książkę kupiłam jakiś miesiąc przed maturą i po prostu nie zdążyłam jej przerobić. Ale z tego co przeglądałam tutaj także znajduje się wiele ćwiczeń (także na mówienie).
PONS
Jeśli chodzi o słówka to powinny wystarczyć te z końców działów np. w Longmanie czy EP, ale jeśli będziecie mieć więcej czasu i ochoty to polecam to repetytorium. Nawet do tego żeby kupić na przyszłą naukę języka czy naukę języka niezwiązaną z maturą. Jest tu bardzo dużo szczegółowych słówek pogrupowanych w odpowiednie działy wraz z ćwiczeniami.
Oprócz tego obecni maturzyści jesteście szczęśliwcami bo możecie sobie wydrukować ze strony CKE poprzednie matury (wpadnijcie na to wcześniej niż ja! wydrukowałam wszystko jakieś dwa tygodnie przed maturą i oczywiście nie zdążyłam wszystkiego zrobić…) i ćwiczyć także na nich, a następny rocznik pewnie będzie mieć inną formę matury 😉

Dodaj komentarz