Jesienna lista celów

Podczas pobytu w domu zrobiłam masę jesiennych zdjęć. Kilka udało mi się zrobić również w jednym z krakowskich parków. Myślałam jak Wam te zdjęcia pokazać i stwierdziłam, że dobry będzie post o moich jesiennych celach. Ostatnio dużo blogerów prezentowało swoje cele, jest to dobre jeśli komuś się o swoich celach powie bo to większa motywacja by je wypełnić.
To był jeden z tych wieczorów kiedy siedzimy przy kolacji przez długi długi czas i to nie z powodu długiego jedzenia. Razem z moją współlokatorką spisałyśmy swoje listy celów.
 1. Będę wcześnie wstawać.
Długie spanie to mój największy problem! Kiedy chodziłam do szkoły na rano po pewnym czasie się przyzwyczajałam i wstawanie nie było dla mnie takie straszne. Teraz jednak większość zajęć mam na południe i żeby rano wstać jest mi bardzo trudno się zmobilizować. Nie pomaga nawet to, że moja współlokatorka wstaje wcześnie-już nie słyszę hałasowania, a Ona sama ma zbyt dobre serce by mnie budzić. Dążę jednak do tego by wstawać codziennie (może z wyjątkiem soboty lub niedzieli, ale tylko raz w tygodniu!) o 7. Macie jakieś cenne rady?
2. Ugotuję 5 nowych potraw.
Lubię gotować, piec i przyrządzać różne posiłki, więc ten cel jest dla mnie bardzo rozwojowy. Jedna potrawa już zrobiona (niedługo wspomnę o niej na blogu). Macie jakieś propozycje do wypróbowania nowych potraw?
3. Do końca roku będę czytać książki tylko po angielsku.
Chcę to zrobić, żeby rozwijać swój język nie tylko na uczelni ale i w czasie wolnym. Powinnam chyba jeszcze sprecyzować ile będę czytać dziennie bo jak na razie słabo to wygląda ( czytam raz czy dwa tygodniu).
4. Będę korzystać z tego co daje mi mieszkanie w dużym mieście.
Możecie się śmiać, ale to postanowienie dla mnie jest naprawdę sensowne. Po przeprowadzce do Krakowa, pierwszy tydzień jeszcze przed rozpoczęciem zajęć nieco zmarnowałam, ale teraz koniec z tym. Staram się korzystać z różnych możliwości ciekawych wydarzeń itp. (m.in.spotkanie blogerów w Foccacia Mia, będę także na Targach Książki).
5. Wytrwale oszczędzam.
Wrzucam do słoika każde pięć złotych, które zostanie mi w portfelu. Mój cel? Nowy aparat. To po to, by posty miały ładniejszą oprawę graficzną, ale także po to by nieco rozwinąć się w fotografii.
Pod koniec roku na pewno zdam relację jak poszło mi wypełnianie moich celów. Pochwalcie się swoimi celami!

Dodaj komentarz