Dlaczego krótkie włosy są fajne?

Pewnie jeszcze o tym nie wiecie, ale w listopadzie zdecydowałam się na dość odważny krok. Ścięłam włosy! I powiem Wam, że tak krótkie to one jeszcze nie były. W przeciągu ostatnich lat ich długość się ciągle zmniejszała. Idąc do liceum miałam włosy do łopatek, w drugiej liceum były już do ramion, a w trzeciej zdecydowałam się na boba. Jakie są teraz? W miarę aktualne zdjęcie możecie zobaczyć w zakładce o mnie. Zawsze jakoś tak wychodziło, że zmiana włosowa pojawiała się u mnie w okresie jesienno-zimowym, ale nie była spowodowana jakimiś wydarzeniami jak u wielu kobiet.
Na kim wzorowałam swoją fryzurę? Zobaczcie poniżej.

Wiadomo, nie każde włosy ułożą się tak ładnie, ale ja usłyszałam od fryzjerki, że moje włosy są do tego idealne. Hm.. i tak miałam mnóstwo wątpliwości 😉

Jakie są zalety krótkich włosów z mojego punktu widzenia?
1. W moim przypadku to wielka oszczędność czasu. Mam takie trochę nijakie włosy (ni kręcone ni proste) i w dodatku grube. Wyobraźcie sobie ile czasu musiałam spędzać rano na ich prostowaniu (przy bobie to konieczność, zresztą w innych niż proste się nie widziałam). Kiedyś ogarnięcie włosów zajmowało mi co najmniej 20 minut, teraz około 5. Może to nie jest gigantyczna różnica, ale wiecie rano każda minuta spania dłużej się liczy 🙂 To samo tyczy się schnięcia – schną duuużo szybciej niż kiedyś.

2. W końcu nie muszę się martwić o deszcz. Kiedyś wystarczyło 2 minuty na deszczu i już była wielka szopa. Teraz nie mam tego problemu.

3. Nie wydaję fortuny na kosmetyki do włosów. Wcześniej testowałam masę różnych odżywek szamponów, które jakoś by pomogły teraz wystarczy szampon, który będzie dobrze spełniał swoją rolę i tle.

4.Mój chłopak jest zadowolony 🙂 Zawsze myślałam, że faceci lubię kobiety z długimi włosami, ale On jest chyba jakimś wyjątkiem. Namawiał mnie do tego od dłuższego czasu i miał rację! Teraz przekonuję się, że nie tyko On tak twierdzi;)

5.  Włosy są mniej zniszczone. Co prawda wciąż używam prostownicy, ale tylko na kilka pasemek i nie w takiej częstotliwości jak kiedyś.

Czasem tęsknie za długimi włosami patrząc na piękne włosy innych dziewczyn. zawsze podobały mi się naturalnie proste i wiem, że nigdy takich mieć nie będę więc jak na razie zostanę chyba przy takiej fryzurze.
Przepraszam Was także za ciszę na blogu, teoretycznie powinnam być już przecież po zaliczeniu. Niestety przyplątała się choroba – jak zwykle wtedy kiedy nie trzeba. Mam nadzieję, że wszystko się powiedzie!

Dodaj komentarz