Jak kupować na wyprzedażach?

W miniony weekend w wielu sklepach trwała akcja rabatowa. Wystarczyło kupić określoną gazetę, wyciąć kupon i iść na zakupy. Bardzo proste prawda? Wiadomo jednak, że w takiej sytuacji często łatwo stracić głowę. O tym jak nie lubię oszukiwania na obniżkach już pisałam mimo to postanowiłam skorzystać bo rabaty wydawały się być atrakcyjne (przeważnie od 20 czasem do 30%), a moja szafa potrzebowała odświeżenia na wiosnę. Szłam na zakupy trochę bez celu, wiedziałam jedynie, że potrzebuję butów i spodni. Chciałam też „coś jeszcze”. No właśnie to coś jeszcze to miało być to, co miało się przyczynić do odświeżenia szafy. Ale trudno szukać czegoś, nie wiedząc co to jest… Podzielę się Wami z tym co pomogło mi w zakupach. Mam nadzieję, że uniknęłam kupowania czegoś w czym nie będę chodzić (to się okaże…) i co prawda trochę popłynęłam, ale jestem z każdej rzeczy zadowolona niemal na 100%.
1. Wyznacz budżet.
To chyba najbardziej oczywiste z oczywistych. Idąc na zakupy wyznacz ile na co możesz przeznaczyć a unikniesz pustego portfela i wrażenia, że przepuściłaś wszystko. Najlepiej budżet wyznaczyć sobie w gotówce bo nie widzimy ile mamy na karcie i łatwiej to wydać, ale nie musi tak być. Dobra kontrola wystarczy.
2. Zrób rozpoznanie.
Zanim wybierzesz się na zakupy. Zrób rozpoznanie – najpierw w swojej szafie – czy jest coś czego potrzebujesz (na to odłóż określoną kwotę i nawet jeśli tej rzeczy tym razem nie kupisz tych pieniędzy wydać nie możesz), czy chcesz sobie po prostu kupić coś ładnego. Potem zrób rozpoznanie sklepu. Jeśli masz czas możesz zrobić to w centrum handlowym (przy okazji możesz wykonać punkt czwarty), albo poprzeglądać rzeczy w internecie. Tak będzie łatwiej, będziesz wiedzieć, gdzie co możesz mniej więcej znaleźć.

3. Porównuj.

Jeśli spodoba Ci się jakaś rzecz, ale masz do niej nawet najmniejsze ale, nie bierz jej. Zostaw, galerie handlowe to nie second handy więc Twoja rzecz prawdopodobnie będzie na Ciebie czekać. A jeśli to ostatnia sztuka zawsze można ją odłożyć przy kasie. A Ty możesz iść do kolejnego sklepu i zobaczyć czy nie znajdziesz tam akurat czegoś podobnego / ładniejszego / w lepszej cenie. Przykład? Mierzyłam w jednym sklepie dwie koszule, obydwie były ładne, dobrze leżały, ale jakoś nie byłam do końca przekonana. Zostawiłam je i poszłam do kolejnego. Znalazłam jeszcze ładniejszą koszulę w podobnej cenie, a po tamtą drugą już się nie wracałam bo stwierdziłam, że nie jest mi na razie potrzebna. Nie działaj pod wpływem chwili, to nie jest korzystne.
4. Analizuj.
Jeśli już znalazłaś kilka świetnych rzeczy i jesteś w przymierzalni, nie kupuj czegoś tylko dlatego, że ładnie leży. Przeanalizuj co masz w szafie, jaki jest Twój styl, czy to odpowiedni kolor… Jeśli z tą rzeczą będziesz mogła stworzyć tylko jeden zestaw to trochę kiepsko. Jeśli będzie Ci pasować do wielu rzeczy to znak, że to właśnie to.
5. Ulubiony sklep zostaw na koniec.
Zaraz po wejściu do centrum handlowego rzucił mi się w oczy jeden z moich ulubionych sklepów. Mimo, że kilka razy zostałam tam oszukana na przecenach to jednak zawsze na zakupach tam wchodzę, bo podoba mi się tam niemal wszystko. Myślę, że przy takich okazjach jak wyprzedaże dobrze jest zostawić ulubiony sklep na koniec. Dlaczego? Jeśli wejdziemy tam na samym początku może się okazać, że spodoba nam się tyle rzeczy, że nasz budżet się skończy i zakupy tez się skończą zanim się dobrze zaczęły. A czasem może się okazać, że w innym sklepie jest coś ładniejszego/w lepszej cenie etc…
Te wszystkie rady naprawdę bardzo pomagają. Podzielcie się swoimi radami i Waszymi doświadczeniami z wyprzedażami. 🙂

Dodaj komentarz