5 rzeczy, które musisz zrobić przed sesją

Chyba wszyscy studenci wiedzą, że nieubłagalnie zbliża się ciężki czas – sesja. Jedni o tym jeszcze nie myślą, a inni już się zastanawiają jak tu wybrnąć z tego cało? Uważam, że pierwszy krok to dobra organizacja. Nie jestem zwolenniczką uczenia się w noc przed egzaminem. Po pierwsze specyfika studiów filologicznych poniekąd wymaga ode mnie (w miarę) systematycznej nauki, a po drugie jestem typem osoby na którą stres działa raczej niszcząco. Chciałabym podpowiedzieć Wam kilka rzeczy, które powinniście zrobić przed sesją, które ja też zrobię, żeby zdać ją śpiewająco. Ta sesja będzie dla mnie o wiele cięższa niż poprzednia, ale miejmy nadzieję, że wszyscy wyjdziemy z tego z tarczą.
1. Egzamin, to już jutro?
Zapewne macie już terminy wszystkich, albo przynajmniej większości egzaminów. Warto zrobić sobie na kartce dwumiesięczny kalendarz (albo zrobić to na zwykłym ściennym jeśli ma miejsce do pisania) i zaznaczyć terminy. Potem wieszamy na ścianie i przynajmniej widzimy ile mamy czasu na naukę danego przedmiotu. Najważniejsze – ma być widoczne i ma przypominać.
2. Mam jeszcze czas…
To nie jest tak, że zawsze jestem bardzo zorganizowana, ale wizja poprawek we wrześniu nie jest przyjemna, dlatego może warto zrobić to raz a porządnie. Większa partia materiału do przyswojenia po prostu mnie przeraża, dlatego kiedy zapowiedziano nam kilka ogromnych kolokwiów na zakończenie semestru po prostu rozplanowałam to wszystko na osobnej kartce (w takim samym kalendarzu jaki zrobiłam do egzaminów). Każdego dnia mam rozpisane co muszę zrobić, czego się nauczyć i przynajmniej wiem, co mam robić w dany dzień. Na razie mam rozplanowaną jedynie końcówkę maja, ale teraz gdy znam daty większości egzaminów czas dopisać całość. Rozplanowanie nauki jest chyba najlepszym sposobem na ogarnięcie tego wszystkiego.
3. Z czego się uczyć?
Mamy już wszystko rozplanowane, siadamy (pełni zapału) do nauki, ale zaraz z czego będziemy się uczyć? No właśnie, nic tak nie denerwuje jak brakujące notatki. Nagle okazuje się, że kserówka się zgubiła, wykład nie dokończony i stos rzeczy do wydrukowania. Dlatego w początkowe przygotowania do organizacji nauki wpisz sobie przygotowanie materiałów. Nieważne czy to uzupełnienie, wydrukowanie czy jeszcze coś innego, zrób to najpierw, bo potem to bardzo dezorganizuje czas.
4. Ale, zaraz gdzie to jest?
Mamy plan, notatki i wydawać by się mogło, że jesteśmy gotowi. Bierzemy notatki z pierwszego wykładu, ale zaraz to chyba nie ten? No właśnie… Moje notatki zawsze na początku są idealnie poukładane, ale po jakimś miesiącu zazwyczaj już nie chce mi się układać ich na bieżąco. Wrzucam kartki do zeszytu/skoroszytu i leżą tam sobie tak w różnej kolejności…Po zebraniu wszystkiego trzeba jeszcze to wszystko poukładać. Nie wiem jak u Was, ale u mnie będzie to żmudna robota…
5. Ostatnia prosta.
Teraz już naprawdę wszystko do nauki gotowe. To jest zadanie na ostatnie dni przed sesją. Wysprzątaj mieszkanie (choć i tak wiadomo, że w czasie sesji NA PEWNO będzie BARDZO potrzebować sprzątania), zrób większe zakupy (przyda się dużo witaminek i czekolady) i usuń wszystko co może cię rozpraszać. A jednocześnie miej w głowie wizję tego, że już niedługo wakacje. A ty teraz musisz zrobić wszystko co w Twojej mocy by cieszyć się nimi w pełni.
Tak jest mój plan, a Wy macie już jakiś plan?

Dodaj komentarz