Matura! Czy to już?

Budzi Cię dźwięk budzika. Twoja pierwsza myśl – dziś matura. Już czujesz gulę w brzuchu, ale kilka wdechów-wydechów pomaga. Uspokajasz się bo przecież uczyłeś się całe trzy lata, a ostatni rok to już w ogóle poświęciłeś nauce. Jeśli nie ty to kto. Pocieszony tą myślą wstajesz i ruszasz na podbój najstraszniejszego (do czasu pierwszej sesji) egzaminu w swoim życiu.
Stop. Ups. Pomyliłam scenariusze.
Budzisz się rano, wszystko wskazuje na to, że to ten dzień. Wiesz, że musisz zaraz wstać bo przecież tym razem nie chcesz się spóźnić. I wtedy zaświeca się czerwone światełko w Twojej głowie. „Przecież ja nic nie umiem”-pojawia się myśl w Twojej głowie. Analizujesz ostatnie miesiące i swoje nieliczne spotkania z książkami. Myślisz, że to już koniec, już po Tobie…
Nie!
Nieważne czy jesteś maturzystą z pierwszego akapitu czy drugiego, nigdy nie możesz czuć, że jesteś w sytuacji beznadziejnej. Jeśli się uczyłeś to super, a jeśli nie to wciąż jest dla Ciebie nadzieja. Matura to egzamin oparty w dużej części na myśleniu. Nie wierzysz?
 Polski – czytanie ze zrozumieniem – wiedza tu raczej Ci nie potrzebna, wystarczy przeanalizować dokładnie tekst i napisać wypracowanie. Jeśli nie czujesz się pewnie unikaj szczegółowego wdawania się w opisywanie bohaterów czy zdarzeń z danej lektury (jeśli nie jest to konieczne). Jeśli czujesz się dobrze w poezji to jeszcze lepiej – tu raczej nikt nie wymaga od Ciebie odniesienia się do całości utworu. Wystarczy dobrze napisać czytanie ze zrozumieniem i wypracowanie, które jestem pewna jesteś w stanie napisać. Matura zdana, wystarczy!
Matematyka – orłem matematycznym nigdy nie byłam, a maturę udało mi się zdać nieźle. Masz kartę wzorów, z której już bardzo wiele możesz wyczytać. Nawet jeśli wydaje Ci się, że nie potrafisz zrobić jakiegoś zdania – próbuj, a może akurat się uda. Zawsze lepiej coś spróbować niż nie napisać nic, może akurat wpadnie kilka punktów.
Angielski – zgodzę się, że podstawową wiedzę trzeba tu mieć – żeby zrozumieć słuchanie, tekst czy sformułować własną wypowiedź, ale na poziomie podstawowym nie znajdziecie rzeczy wziętych z nieba! Nawet osoby, które nigdy nie były dobre z angielskiego zdają egzamin całkiem nieźle.
Przedmioty dodatkowe – to już kwestia indywidualna.
Widzisz? Nie ma co panikować. To naturalne, że dopada Cię przedmaturalny stres, nic na to nie poradzisz. Musisz uwierzyć w siebie, swoje możliwości i zostawić za sobą wszystko co było. Nieważne czy uczyłeś się trzy lata czy trzy dni (często bywa tak, że osoby mające gorsze oceny wypadają na egzaminach całkiem dobrze). Teraz jest Twój czas.
Patrząc z perspektywy czasu matura to naprawdę bzdura. Myślę, że potwierdzi to każdy kto ma to za sobą. Więc? Maturzyści do dzieła! Jeszcze kilkanaście dni i wszystko będzie już za Wami. Życzę Wam wszystkim powodzenia! 🙂

Dodaj komentarz