Fru czy sru?

Sesja jest już coraz bliżej, ostatnie zaliczenia dają się we znaki to jest powodem tego, że pojawia się tak mało postów. Dobrze, że zaczęłam ten cykl, bo pewnie pojawiałoby się ich jeszcze mniej, a tak macie pewność, że w najbliższym czasie jeden tygodniowo będzie się pojawiał na pewno.
Ostatnio pisałam o prawidłowym wymawianiu t i d, mam nadzieję, że odrobiliście zadanie i to już macie opanowane. Dziś będzie o czymś nieco trudniejszym, ale do opanowania! Jest to jeden z trudniejszych dźwięków w języku angielskim – przynajmniej dla nas Polaków, bo np. Hiszpanie nie mają z nim problemu, ponieważ sami mają niemal identyczny dźwięk.
Jak wypowiedzieć th żeby nie wyszło nam z tego f, d albo s? Dopóki nie poszłam na studia th to było dla mnie po prostu d albo t. Kiedy zaczęli wymagać od nas prawidłowej wymowy, myślałam, że tego nie opanuje, ale to tylko tak strasznie wygląda. Jak się trochę poćwiczy to da się radę.
Przy wymawianiu th język musi być między zębami. Na początku najlepiej to poćwiczyć z taką trochę przesadą. Przykładamy palec do ust (jakbyśmy chcieli komuś pokazać żeby był cicho) i próbujemy wymówić th – język ma być między zębami a my próbujemy wymówić s (przy pierwszym z tych symboli) lub z (przy drugim z tych symboli). I na początku ćwiczymy tak na sucho, jeśli język dotyka palca – idziemy w dobrym kierunku! Potem możemy zacząć ćwiczyć na słówkach, najlepiej zacząć od the. Powtarzamy do oporu aż będzie właściwie wychodzić. Gdy mówi się słówka to s i z trochę się zaciera i wychodzi ten dźwięk bardziej naturalnie. Oczywiście potem już nie trzeba wywalać języka tak, że każdy go może zobaczyć, ale dzięki temu ćwiczeniu potem robimy to w bardziej naturalny sposób.
I najważniejsze, zmiana zaczyna się w głowie. Gdy sama uczyłam się tego dźwięku często gdy myślałam sobie coś po angielsku, albo miałam w głowie tekst jakiejś piosenki, próbowałam wymówić to w głowie. Jeśli przestaniecie myśleć o „the” jako „de”, wszystko będzie przychodzić bardziej naturalnie. No i tak samo jak w poprzednim poście, powtarzam, że trzeba dużo ćwiczyć. Ten dźwięk nie przychodzi łatwo, ale ćwiczenia przynoszą rezultaty. Na początku nie zawsze będzie nam to wychodzi, ale im więcej będziemy ćwiczyć tym bardziej naturalnie nam to przyjdzie. Jak już będziecie mieli to opanowane mniej więcej na pojedynczych słówkach, poćwiczcie na jakimś tekście, bo th występuje bardzo często. Gorzej jak traficie na zlepek typu „rather than that”, język potrafi się zaplątać 😉 A jeśli dalej nie wychodzi, poszukajcie filmików na ten temat, gdzie ludzie pokazują jak to wymówić.

Dodaj komentarz