Kobiety, które zawładnęły Europą

Bardzo nie lubię książek historycznych, bo po prostu mnie nudzą. Nigdy nie lubiłam historii (no może w liceum lubiłam troszkę bardziej, ale to już zasługa świetnego nauczyciela), ale zdecydowałam się zrecenzować książkę „Kobiety, które zawładnęły Europą” bo wiedziałam, że będzie inna. Oczekiwałam historii inspirujących kobiet i dowiedzenia się czegoś o nich bo często bywa tak, że władcy płci męskiej są bardziej znani a kobiety królowe są trochę spychane na bok. Miałam też nadzieję, że w książce opisane będą jakieś brytyjskie królowe, to chyba interesowało mnie najbardziej.
Pierwsze co się nam rzuca w oczy to piękne wydanie. Gruba okładka, lekko wypukłe litery tytułu, piękna ilustracja. Gdybym miała wybrać najładniejsze okładki książek, myślę, że ta na pewno znalazłaby się wśród nich. W książce znajdziemy dwanaście różnych historii z różnych czasów. Kolejność jest ułożona chronologicznie, a każda królowa ma swój własny rozdział zaczynający się ilustracją lub w przypadku Elżbiety II zdjęciem.
Bardzo mnie ucieszyło, że wśród dwunastu kobiet znalazły się trzy, które rządziły (rządzą) Wielką Brytanią. Poza tym było kilka władczyń, o których kiedyś tam słyszałam, ale kilka z nich spotkałam po raz pierwszy. Każda z tych kobiet była na swój sposób wyjątkowa. Żadna z nich nie była „jakaś” albo tym bardziej „byle jaka”. Jedynym minusem było to, że może zawarto tutaj zbyt wiele faktów historycznych, chociaż musicie tutaj pamiętać o tym, że ja nie lubię historii. Z drugiej strony to może zależy też od punktu widzenia bo na przykład w opisach brytyjskich władczyń fakty historyczne nic a nic mi nie przeszkadzały. Jak widzicie jedni to mogą uznać za minus tej książki inni nie. Dla mnie to taki malutki minusik.
Gdybym miała na codzień większą styczność z historią myślę, że dużo więcej bym z niej wyniosła. Czytając kojarzyłam niektóre fakty  z lekcji z liceum, ale przez ten czas kiedy historii nie miałam trochę już uleciało. Bardzo mi się podobało to, że poznałam różne ciekawe historie z życia tych kobiet. Książka jest doskonałym uzupełnieniem wiedzy, którą każdy w mniejszym lub w większym stopniu posiada, ponieważ tutaj widzimy te władczynie z perspektywy innej niż w szkolnych podręcznikach. Poznałam Astrid, królową Belgów, której historia była w gronie najbardziej urzekających, zobaczyłam Elżbietę cesarzową Austrii znaną jako Sisi z zupełnie innej strony i dowiedziałam się więcej o legendarnej wręcz Marii Antoninie.
„Kobiety, które zawładnęły Europą. Najpotężniejsze królowe.” to bardzo dobra książka. Jestem żywym dowodem na to, że jest spodoba się nie tylko historycznym pasjonatom. Oprócz poznania dwunastu interesujących historii europejskich władczyń przekonałam się także, że każda książka danego gatunku jest taka sama. Gdybym była zainteresowana historią moglibyście mi nie uwierzyć, ale naprawdę polecam ją każdemu. Zarówno ze względu na treść jak i na wrażenia wizualne.

Dodaj komentarz