Sonisphere 2014

W tamtym roku opisywałam Wam jak było na Impact Fest, a w tym roku miałam szczęście być na Sonisphere. W podróż na koncert do Warszawy wybrałam się z moim chłopakiem, a na miejscu spotkaliśmy się z moimi współlokatorkami (tak jest nas teraz więcej). Na podróż standardowo wybraliśmy Polskiego Busa, byliśmy miło zaskoczeni bo okazało się, że ten kurs był tym z poczęstunkiem :). Do Warszawy dotarliśmy rano w dzień koncertu, a dzień zaczęliśmy od śniadania pod Pałacem Kultury. Ci, którzy śledzą mnie na Instagramie, mogli być na bieżąco z moją relacją. Niestety pogoda nie dopisała, więc zrezygnowaliśmy z chodzenia po mieście.
Koncert odbywał się na Stadionie Narodowym, a zespoły, które zagrały to Chemia, Kvelertak, Anthrax, Alice In Chains i gwiazda wieczoru Metallica.Kiedy przed 14 przybyliśmy na miejsce, czekały już tłumy. Weszliśmy chwilę przed rozpoczęciem pierwszego koncertu, ale prawdę powiedziawszy dwa pierwsze koncerty przesiedzieliśmy na świeżym powietrzu, zresztą jak duża większość osób, które weszły o tej porze.
Pierwszym koncertem na który poszliśmy w całości był Anthrax. Szczerze Wam powiem, że ja znam tylko pojedyncze piosenki, ale mojemu chłopakowi bardzo zależało więc poszliśmy. Mimo to mnie także się podobało :)).
Następnie na scenę wyszła ekipa Alice In Chains. I wiecie co? Według mnie to było największe rozczarowanie wieczoru. Nie porwali zbytnio publiczności, która w większości wyszła na powietrze nabrać siły na koncert gwiazdy wieczoru.
W przerwach można było wziąć udział w smsowym głosowaniu na piosenkę Metallici, która miała być zagrana. W czasie przerwy przed Metallicą hala stopniowo się zapełniała, aż była pełna.
Lista piosenek, które miały być zagrane przez Metallicę była znana już wcześniej, ponieważ to fani je wybierali. Każdy kto kupił bilet przez Internet mógł oddać głos na ulubione piosenki. My niestety nie mieliśmy tej możliwości, ale ja byłam setlistą usatysfakcjonowana. A jak wypadł w mojej opinii sam koncert? Powiem Wam, że było świetnie. Nie potrafiłabym wybrać który koncert mi się bardziej podobał czy zeszłoroczny czy tegoroczny przede wszystkim dlatego, że była zupełnie inna atmosfera. Koncert na stadionie to zupełnie coś innego, jeśli nie mieliście okazji tego przeżyć to musicie się sami o tym przekonać! :). Muzycy z Metallici zagrali naprawdę świetny koncert. Jak się na nich patrzy to czasem aż trudno uwierzyć, że mają tyle lat ;). Myślę, że nie trzeba nic dodawać, bo Metallica to po prostu Legenda. Mimo, że może nie było takich efektów (no może oprócz piłko balonów, które spadły na ostatniej piosence) jak na Rammsteinie w tamtym roku to muzyka wynagrodziła wszystko. Jeśli Metallica jeszcze kiedy zawita do Polski to bardzo chciałabym tam być. Było fajnie, więc czemu by tego nie powtórzyć? 🙂

Dodaj komentarz