Koniec dobrym początkiem – samorozwój

„Coś się kończy, coś zaczyna” chyba wszyscy znamy to powiedzenie. Mamy już drugą połowę sierpnia i wszyscy zaczynamy myśleć o tym, że lato zbliża się ku końcowi. Trudno już zjeść śniadanie na balkonie o poranku jeśli nie mamy dresu lub ciepłego koca. Tak samo trudno wracać w nocy w letnich sandałkach, a w miejskich ogródkach widzi się coraz więcej ludzi okrytych kocami. Lubię taką pogodę, zbyt długo utrzymujące się upały chyba nie są dla mnie 😉 Dla wielu koniec sierpnia to czas w którym trzeba się pożegnać z wakacjami i wrócić do szkoły. Studenci na szczęście mają jeszcze troszkę czasu, ale dla mnie wrzesień nigdy nie był do końca negatywny.
Pożegnanie z wakacjami zawsze jest smutne, bo trzeba wrócić do obowiązków, jest mniej luzu i czasu na robienie tego co chcemy. Ale są też pozytywne strony 🙂 Każdy wrzesień zawsze był dla mnie początkiem czegoś nowego. Nowe obietnice, „teraz na pewno się będę uczyć” – chyba wszyscy to znamy 😉 To nic, że nie wszystkie zostały spełnione, że przychodził czas kiedy chciało się wrócić na wakacje nie tylko pamięcią. Nowy początek to nowe szanse. Rozpoczynając coś z takim nastawieniem będzie nam to lepiej przetrwać. No i oczywiście nasze pasje. Fajnie jest na wakacjach spędzić cały dzień z książką czy serialem, ale chwila relaksu po całym dniu / tygodniu pracy czy nauki jest jeszcze lepsza. W tamtym roku pisałam o sposobach na to by jesień nie była smutna, wpis ten od tej pory nieprzerwanie jest najchętniej czytanym wpisem na blogu, to chyba jakiś znak, że naprawdę nie lubimy jesieni 😉 Chciałabym Was dzisiaj zarazić tym pozytywnym nastawieniem, bo początki zawsze są fajne. Po co patrzeć, że coś jest końcem skoro przychodzi początek? 🙂
Chciałabym spędzić tą jesień aktywnie, nie tylko w sensie fizycznym. Powiedzenie komuś o swoich planach zawsze daje większą motywację do ich spełnienia. Nawet jeśli przez całe wakacje pracowałeś i wrzesień / jesień nic dla Ciebie nie oznacza, zawsze możesz zrobić coś nowego. Spróbuj zrobić coś co robisz więcej, lepiej a już będzie to nowe przeżycie. Ustal sobie cele i do nich dąż. Co możesz robić? Możesz biegać codziennie 10 minut więcej, ustalić nową trasę, czytać przynajmniej jedną książkę tygodniowo, zacząć w końcu naukę języka… Możliwości masz wiele 🙂 Rozwijaj się sportowo, kulturalnie czy jak chcesz, ale nie stój w miejscu.
Chciałabym, żeby moja jesień była inna niż do tej pory. Chciałabym zająć się nowymi rzeczami i robić to co zawsze chciałam, ale coś mi stało na drodze. Już za troszkę ponad miesiąc będę mogła powiedzieć Wam więcej o pewnym projekcie, którym zajmuję się z kilkoma innymi blogerkami i który jest poniekąd spełnieniem mojego małego marzenia. Chciałabym podjąć w tym roku wolontariat, zastanawiam się nad Projektorem lubAkademią Przyszłości, choć bardziej skłaniam się ku temu pierwszemu. Co możecie polecić, macie jakieś doświadczenia? Chciałabym zacząć dawać korepetycje (jeśli macie kogoś znajomego ze szkoły podstawowej/gimnazjum w Krakowie, kto byłby chętny tozapraszam :)). Chciałabym też znaleźć czas na to na co zawsze mi go brakowało gdy rozpoczynała się nauka – książka, film, a także nauka włoskiego. Zawsze chciałam się go nauczyć, niedawno zaczęłam podstawy i spodobał mi się jeszcze bardziej, fajnie byłoby to kontynuować 🙂 Teraz od chciałabym do zrobię to jest tylko jeden krok. Dołączycie do mnie ? 🙂
Ps. Mam nadzieję, że nie zlinczujecie mnie za to, że już piszę o jesieni 🙂

Dodaj komentarz