Dan Brown „Inferno” – czy warto przeczytać?

„Inferno” to moje pierwsze spotkanie z Danem Brownem, wcześniej oglądałam jedynie film „Anioły i demony” i „Kod da Vinci”. Filmy bardzo mi się podobały, nowa książka też jest bardzo wychwalana, więc pomyślałam, że zobaczę czy i mnie zainteresuje.
Trzeba zacząć od tego, że książka jest pięknie wydana. Ta ruchoma okładka jest dość denerwująca bo.. jest ruchoma, ale można ją na szczęście ściągnąć 😉 Na początku dość trudno było mi się wciągnąć mimo, że zaczęłam ją czytać podczas mojego włoskiego podróżowania i wciągnęłam się dopiero po powrocie. W tej książce znów spotkamy Roberta Langdona, który próbuje rozwiązać tajemnice oczywiście w towarzystwie mądrej kobiety.
Znajdziemy tam wiele faktów ze sztuki czy historii głównie powiązane z Dantym i Jego najsłynniejszym dziełem. Przyznam się szczerze, że nie zapamiętałam chyba żadnej z tych ciekawostek. Dla niektórych ten element to zapewne wielka gratka, dla mnie wydaje się być elementem bez którego trudno sobie wyobrazić dzieła Browna, ale jednocześnie nie budzi we mnie wielkiego zachwytu. Jest także problem moralny, który może wywołać w czytelniku różne emocje. Można popierać działania bohaterów, albo być totalnie przeciwko. I ten poruszony problem, może dotyczyć także nas.
Fabuła jak zwykle trzyma w napięciu. Pamiętam, że podczas oglądania filmu „Anioły i demony” prawie do końca zgadywałam kto tu jest kim, ale i tak ostateczne wyjaśnienie bardzo mnie zaskoczyło. Muszę przyznać, że książka trzyma mnie nieco mniej w napięciu niż film (zobaczymy czy Inferno też tak dobrze zekranizują), ale zakończenie jest trudne do przewidzenia i zaskakuje. Bohaterzy okazują się być inni niż się wydawali, a stopniowo wychodzą na jaw różne ich tajemnice.
Zarówno podczas oglądania ekranizacji innej książki Browna czy czytania „Inferno” jestem pełna podziwu dla majstersztyku Browna, który kreuje swoich bohaterów w taki sposób, że intrygi przez nich uknute są mistrzowskie.
„Inferno” bardzo mi się spodobało, choć myślałam, że wciągnie mnie trochę bardziej, a czytanie szło mi dość opornie. Czekam na film, żeby porównać go z książką. Oby był tak samo dobry (albo lepszy!) jak „Anioły i demony”. Odpowiadając na pytanie z tytułu : Czy warto przeczytać? Warto.
A Wy czytaliście „Inferno”? Mieliście styczność z twórczością Browna? 🙂

Dodaj komentarz