Nie mam się w co ubrać – moja wskazówka

Chyba każda kobieta zna problem pustej szafy. Pojawia się przeważnie właśnie wtedy gdy wychodzimy z domu i chcemy dobrze wyglądać. Nie tak jakbyśmy szły do sklepu po bułki, ale i nie jak na wielki bal. Co robimy? Przeszukujemy szafę i nic nie znajdujemy, a w efekcie cały pokój wygląda jak jeden wielki ciuchland. Znacie to ? 😉
Są różne sposoby na ogarnięcie własnej szafy i najlepiej zacząć od porządków w niej. Na pewno macie jakieś rzeczy, które gniotą się na dnie, a Wy już pewnie zapomniałyście, że one w ogóle istnieją.
Dobry sposób na pozbycie się problemu „Nie mam się w co ubrać” ma Kasia z Simplicite, pokazuje go w cyklu szafa minimalistki. Uwielbiam Jej posty z tego cyklu, ale myślę, że minimalizm raczej nie jest dla mnie. Chciałabym spróbować przez tydzień zrobić sobie podobne wyzwanie, ale raczej nie zagości to u mnie na stałe 😉
Jak inspirować się zdjęciami to post, który pomógł mi zrozumieć czemu tak bardzo lubię przeglądać modę na Pintereście oraz jak przenosić to co mi się spodoba do mojej szafy. Za każdym razem kiedy coś kupię, wpisuję tam to w wyszukiwarkę i mam skarbnicę modowych pomysłów. Czasem jest wiele prostych rozwiązań, ale jakoś nie mogą przyjść do głowy, a dzięki takiej metodzie mamy je wszystkie w jednym miejscu 🙂
Ostatnio postanowiłam skorzystać z funkcji tablicy na Pintereście i stworzyłam dwa foldery. Do jednego przypinam modowe zdjęcia, które po prostu mi się podobają i może je kiedyś odtworzę a do drugiego wyszukuję zdjęcia z ubraniami podobnymi do tych w mojej szafie. Do większości ubrań znajduję przynajmniej ze trzy zestawy, które mogę odtworzyć od razu (wrzucam tam tylko takie, do których nie muszę w danej chwili nic dokupywać). Bywają ubrania bardziej problematyczne jak np. pomarańczowo-czarna obcisła spódniczka z czarnym numerem na pupie – mam taką i trochę wieje nudą bo pasuje mi chyba do jednego zestawu. Ale nie chcę się jej pozbyć, bo ją lubię (dlatego też nie zdecydowałabym się na minimalizm:)). Jeśli posiadamy w miarę klasyczne ubrania, takie inspirowanie się może być naprawdę pomocne, ale nawet jeśli Wasza szafa nie jest zbyt klasyczna, na pewno znajdziecie w niej coś do czego znajdziecie gotowe zestawy do zainspirowania.
Prosta metoda, a mi pozwala na (przynajmniej częściowe) zlikwidowanie problemu 🙂  
Jakie są Wasze sposoby? 🙂

Dodaj komentarz