Każdy może być samoukiem

Słowo „samouczek” kojarzyło mi się kiedyś z … grą Simsy, z powodu możliwości wybrania właśnie takiego trybu gry 😉 Niestety w normalnym życiu o wiele trudniej jest nauczyć się czegoś samemu, choć nie jest to niemożliwe!
Jest wiele dziedzin, w których na co dzień podejmujemy naukę sami bez niczyjej pomocy. Pierwsza jaka przychodzi mi do głowy to języki. Myślałam nad sensem lektoratu z języka obcego na studiach i jeśli jest wśród Was osoba, która jest z niego zadowolona to dajcie mi namiary na swoją uczelnię 🙂 Trochę to smutne, ale uważam, że rzadko udaje się dobrze nauczyć języka w szkole czy na studiach. Wiadomo, że ogromnie liczy się wkład własny, ale czasem żeby naprawdę coś umieć trzeba korzystać z korepetycji lub robić to samemu.
Myślę, że wielu trudności doświadczają również uczniowie, którzy chcą poprawiać wynik matury. Wydaje się wtedy, że rok to tak dużo czasu, że wszystkiego uda się nauczyć na tip top a tymczasem najdłuższe wakacje życia, brak codziennej styczności z danym przedmiotem oraz nie rzadko inne obowiązki jak na przykład praca czy studia utrudniają naukę. I być może jest to przyczyną, że nie zawsze wynik matury uda się poprawić, a w konsekwencji często nie udaje się studiować na wymarzonym kierunku.
Czego więc potrzeba najbardziej w samodzielnej nauce? Przede wszystkim motywacji, bo jeśli jej zabraknie to nie będzie i ochoty by usiąść nad książką. Dobrze jest wyznaczyć sobie (osiągalny!) cel i małymi kroczkami do niego dążyć. Bez sensu jest porywać się z motyką na słońce i zakładać,  że w pół roku przeskoczymy 3 poziomy języka.
 Można być samoukiem również w innych dziedzinach jak np. szycie na maszynie, gra na gitarze czy obsługa programów graficznych. Mimo wszystko zawsze trzeba znaleźć sobie odpowiednie materiały do nauki. Ci, którzy chcą uczyć się języka mają w dzisiejszych czasach nieco ułatwione zadanie, ponieważ jest coraz więcej książek poświęconych samoukom, a także różnych innych materiałów w Internecie. Mamy to szczęście, że sieć jest ogromną kopalnią treści, z której możemy wyciągnąć naprawdę wiele dobrego. Nie wiem czy jest dziedzina z której nie można byłoby znaleźć tutoriali.
Jakiś czas temu coraz więcej można było usłyszeć o internetowych kursach na platformach typu Coursera czy edX. Dla wielu osób przeszkodą był język, ale bardzo podoba mi się to, że nie jesteśmy gorsi i w Polsce również powstają podobne inicjatywy. Jakiś czas temu pisałam o internetowym uniwersytecie Kenis, strona odnotowała małe opóźnienie, ale w końcu wystartowała. Znajdziemy tam pojedyncze lekcje z różnych dziedzin (języki, przedmioty szkolny na poziomie licealnym i gimnazjalnym), wykłady rozwoje i motywacyjne, całościowe kursy dotyczące konkretnych dziedzin, przykładowe egzaminy oraz nagrania z ciekawych eventów. Szczerze powiedziawszy nie myślałam, że będzie tam aż tyle fajnej treści!
Na pewno sama skorzystam z wielu filmików stamtąd – najpierw niemiecki (kolokwium się zbliża), kiedyś może i z innych przedmiotów jeśli zdecyduję się na pewną rzecz, a na feriach planuję przejść przez kurs HTML i CSS. Spodobał mi się też kurs z 1500 zdaniami do tłumaczenia z polskiego na angielski, może sprawdzę z ciekawości 🙂 Trochę żałuję, że nie ma lekcji do nauki języka włoskiego, ale mam nadzieję, że z czasem przybędą 🙂  A Wy znaleźliście coś dla siebie?

Dodaj komentarz