Co nowego w English Matters?

Co dwa miesiące z ciekawością zasiadam do lektury English Matters żeby sprawdzić co ciekawego tym razem redakcja EM przygotowała dla swoich czytelników. I mimo, że zdarzają się artykuły, które średnio mnie interesują to jednak przeważnie wrażenie ogólne jest raczej na plus.
Co tym razem? Nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała o okładce na której jest Londyn. Wiadomo, że taka okładka nie mogła mi się nie spodobać 🙂 Numer jak zwykle rozpoczynamy od garści ciekawostek oraz tym razem też od artykułu czytelniczki, który zwyciężył w  konkursie. Gratulacje dla Martyny, bo artykuł jest naprawdę dobry i nie odstaje od tych przygotowywanych przez redakcję.
Lubię to, że dzięki EM często dowiaduję się o istnieniu ciekawych osób. Tak dowiedziałam się o Lorde, a tym razem przeczytałam o Henry Cavill’u. Z chęcią obejrzę jakiś film z jego udziałem. Bardzo ciekawy jest także artykuł o tym co kryje się w naszej krwi. Dla zainteresowanych biologicznymi sprawami oraz dla tych, którzy przez lata byli ignorantami w tej sprawie (tak to ja ;)). A przy okazji możemy poznać kilka idiomów związanych z krwią.
Nigdy nie słyszałam o projekcie Kary Keler, ale jej zdjęcia są niezwykle oryginalne więc brawa za taki pomysł.  Jeśli jesteście ciekawi cóż to za ciekawy projekt zapraszam do lektury artykułu. A czy jest ktoś kto nie słyszał o sławnej Route 66? W tym numerze macie okazję poznać jej polski odpowiednik! A tak na poważnie to artykuł o polskich autostradach może wydawać się  nudny, ale wbrew pozorom jest bardzo ciekawy, szczególnie dla osób, które dużo podróżują 🙂
A co oprócz tego? Artykuł o selfie, The Job interview czyli rozmowa kwalifikacyjna po angielsku (warto przeczytać, żeby wiedzieć jak się zachować w takiej sytuacji), troszkę historii Wielkiej Brytanii, wampiry i Royal Albert Hall.
Nie można zapomnieć o najważniejszym artykule tego numeru – krótki przewodnik po Londynie, co zobaczyć i jak nie zbankrutować odwiedzając to miasto. Idealne dla wszystkich, którzy się tam wybierają lub chcieliby to zrobić. No i piękne zdjęcia, redakcjo EM więcej takich artykułów 🙂
Co sądzicie o najnowszym numerze English Matters?

Dodaj komentarz