Nauka języków, co wybrać?

Jesteśmy prawdziwymi szczęściarzami, że żyjemy w czasach, które oferują nam szeroki wachlarz środków do dokształcania. Możemy zainwestować w podręcznik czy kurs lub postawić na darmowe źródła wiedzy. Nie ważne czy zdecydujemy się na to pierwsze czy drugie – mamy ogromny wybór.
Chciałabym dziś pokazać Wam internetowy kurs języka, który miałam przetestować dzięki uprzejmości Multikurs.pl .  Przetestowałam kursy:
– Angielski Nauka słówek metodą MultiWords
– Profesor Henry Intensywny kurs dla początkujących 2.0
– Profesor Henry Intensywny kurs dla średnio zaawansowanych 2.0
– BUSINESS ENGLISH MultiWords
Multikurs oferuje naukę 11 języków – tych najpopularniejszych jak angielski czy hiszpański i tych mniej popularnych jak niderlandzki czy arabski. Każdy język ma dostępne swoje własne kursy, czasem dotyczą one słownictwa  czasem ogólne kursy dla początkujących, zaawansowanych itp. Każdy kurs jest płatny, ale ceny nie są wygórowane. Dodatkowo można wypróbować wybrany kurs zupełnie za darmo, a przy okazji można zrobić sobie test poziomujący wiedzę z danego języka.
 Zawsze trochę sceptycznie podchodziłam do internetowych kursów za które trzeba płacić, wolałam wydać te pieniądze na jakiś językowy podręcznik. Teraz po wypróbowaniu Multikursu wiem, że następnym razem jak będę chciała kupić sobie taką językową książkę mocno się zastanowię ponieważ cena jest bardzo zbliżona, a Multikurs posiada wiele innych zalet. Jakich?
Jeśli chodzi o porównanie książka czy internetowy kurs to ten drugi daje nam wiele dodatkowych możliwości jak na przykład ciekawa  i przyjemna forma ćwiczeń (nawet nie zauważymy, że to nauka), pokazuje postęp i planuje nam powtórki.
Muszę powiedzieć, że najbardziej z przetestowanych kursów spodobał mi się Angielski – Nauka słówek metodą Multiwords. Za prawie 60 zł dostajemy naprawdę ogromną ilość słówek. Słówka są podzielone na tematyczne, mniejsze ilościowo partie. To co mi się bardzo spodobało było oznaczenie poziomu danego zestawu. I tak możemy uzupełnić wiedzę słówkami z poziomu A1 czy nauczyć się tych zupełnie nowych z poziomu C1. Myślę, że warto się także przyjrzeć zestawowi Business English – gdybym tylko miała więcej czasu na pewno bym nad nim dłużej przysiadła.
Wspomniałam o ćwiczeniach pomagających nam zapamiętać słownictwo. Niestety posiadają one kilka wad. Na przykład jedno z nich przy wpisywaniu słówka do definicji nie rozpoznawało złej pisowni. Myślę, jednak, że wszystkie te wady, które zauważyłam i pewnie inne mniejsze które być może przeoczyłam da się przeżyć, bo oferta jest naprawdę świetna. Uwierzcie, że staram się być na bieżąco i nie raz przeglądałam w księgarniach książki do nauki angielskiego. Za taką cenę chyba żadna nie miała przejrzyście podanej tak dużej liczby słówek.

Dodaj komentarz