4 kawiarnie w Krakowie, które musisz odwiedzić

Może jeszcze nie wszyscy wiecie, ale dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kawy. Mam nadzieję, że jest wśród Was wiele osób z Krakowa bądź okolic lub często tam bywacie bo mam dla Was cztery propozycje miejsc do odwiedzenia, żeby uczcić dzisiejsze święto. Zresztą, przecież „dzień kawy” można robić sobie codziennie.Wiem, że wśród Was są też studenci, którzy rozpoczynają naukę w mieście Królów, więc poprzez ten (i może kolejne) post chciałabym Wam pokazać miejsca, które warto odwiedzić.
 Ja sama jeszcze do niedawna nie piłam kawy,bo po prostu nie lubiłam. Potem odkryłam, że kawa może smakować tylko trzeba ją przyrządzić na swój sposób, bo każdemu smakuje inna. I raczej nie stałam się kawoholiczką, ale lubię się napić kawy, szczególnie w jakimś fajnym i klimatycznym miejscu. Wiem, że wśród Was są też studenci, którzy rozpoczynają naukę w mieście Królów, więc poprzez ten (i może kolejne) post chciałabym Wam pokazać miejsca, które warto odwiedzić. A jeśli nie jesteście z Krakowa to koniecznie zajrzyjcie na koniec posta.
Każde z tych miejsc wyróżnia się czymś innym. Jedne pewnie są bardziej inne mniej znane, ale zapewniam, że każde z nich warto odwiedzić!
Wesoła Cafe, ul. Rakowicka 17
Wysiadamy na przystanku Lubicz lub Uniwersytet Ekonomiczny i  z obydwu przystanków jest dosłownie kilka kroków do Wesołej. Nie bez powodu umieściłam ją na początku. Bardzo spodobał mi się tam wystrój zarówno w środku jak i w części na zewnątrz (choć teraz już pewnie za zimno na siedzenie na polu). Duży wybór pysznej kawy i nie tylko. Bo można tam zjeść deser i śniadanie, a nawet w 100% naturalne lody owocowe. Trzeba się tam wybrać co najmniej kilka razy żeby spróbować tych wszystkich pyszności.
Tektura, ul. Krupnicza 7
 
Do Tektury jest bardzo blisko z Rynku, wystarczy dojść pod Bagatelę, skręcić w Krupniczą i za chwilę jesteście na miejscu. Tutaj są specjaliści , często są organizowane różne kawowe warsztaty i wydarzenia, dlatego jeśli jesteście prawdziwymi kawoholikami to warto obserwować ich fan page. Jak widzicie kawa jest tutaj bardzo mocną stroną tego miejsca. I dobrze, bo trochę nadrabia za wystrój, który mógłby być trochę lepszy. Oprócz tego również tutaj można zjeść pyszne desery.
 
Charlotte, Plac Szczepański 2
 
Plac Szczepański czyli kolejna miejscówka znajduje się tuż przy rynku. Charlotte może nie jest stricte kawiarnią i to trochę sieciówka, ale nie mogłam pominąć tego miejsca. Kawa jest tutaj bardzo dobra, ale głównym powodem dla którego to miejsce się tutaj znalazło jest to co do tej kawy można zjeść. Koszyk pieczywa, malinowa konfitura i biała czekolada to raj. Jeśli jeszcze nie odwiedziliście tego miejsca to koniecznie nadróbcie. Kawa, kawą, ale coś pysznego do tego zjeść też trzeba!
 
Massolit Books & Cafe, ul. Felicjanek 4
 
Idąc tutaj można się pogubić, bo wejście jest niepozorne, ale od przystanku Filharmonia to zaledwie kilka minut. Trzeba tylko wcześniej zerknąć na mapę. Muszę przyznać, że kawy tutaj nie próbowałam, ale klimat tam panujący jest naprawdę urzekający. Masa książek (można poczytać, można kupić), zawsze coś pysznego do zjedzenia i zapach kawy, który czuć od samego wejścia. Więcej o tym miejscu pisałam już wcześniej, możecie zerknąć do poprzedniego posta o Massolit Books & Cafe.
 To są moje cztery krakowskie propozycje na Międzynarodowy Dzień Kawy (i nie tylko!). Warto znaleźć takie nastrojowe miejsca, bo przecież nie samą kawą z galeriowych sieciówek człowiek żyje.
 
Jeśli znacie jakieś przyjemne kawiarnie w Krakowie to koniecznie napiszcie, chętnie przetestuję. A może macie jakieś miejsca do polecenia w Waszym mieście? Może akurat znajdzie się ktoś z tego samego regionu co Wy i chętnie przetestuje. Ja dorzucę jeszcze dwie propozycje. Pierwsza to Pożegnanie z Afryką w Warszawie, a druga to Kawa Rzeszowska w Rzeszowie. Polecajcie! 🙂 I oczywiście jak na takie święto przystało, życzę Wam smacznej kawy!

Dodaj komentarz