5 filmów, które ostatnio obejrzałam

Odkąd planuję publikację postów mniej więcej raz na dwa dni, staram się aby wpis zaplanowany na sobotę był luźny i lekki, bo przecież w weekend wszyscy chcemy odpocząć i się zrelaksować. Czemu by w takim razie nie napisać o filmach? Co jakiś czas robię przegląd tego co oglądam, a dziś przyszła właśnie na filmowy post. Może ktoś z Was zechce zrobić sobie filmową sobotę lub niedzielę? Podczas przygotowywania tego posta przejrzałam ostatnio obejrzane filmy i stwierdziłam, że było ich bardzo mało! Na szczęście większość była udana, a dziś właśnie opowiem o tych najbardziej udanych. Teoretycznie to będzie 5 filmów, ale tak naprawdę to 6,5. Dlaczego? Dowiecie się czytając ten tekst…
Wszystkie filmy  są stosunkowo młode i większość z nich miała swoją premierę w tym albo zeszłym roku. Na swojej liście do obejrzenia mam mnóstwo filmów – sporo zaległości, ale też i nowości. Trudno, żeby lista się pomniejszała skoro ciągle wychodzą nowe filmy, a przecież dzielę swój czas jeszcze na różne obowiązki i różne inne przyjemności.
Pitch Perfect 1 & 2 
Rzadko oglądam filmy muzyczne i tym też pewnie bym się nie zainteresowała gdyby nie moja koleżanka. Bardzo gorąco mi polecała obie części i pewnie nie posłuchałabym tych poleceń gdyby nie to, że mamy dość podobny gust filmowo-książkowy. I tak jak obejrzałam pierwszą część tak potem za kilka dni obejrzałam również najnowszą drugą część. Film opowiada o perypetiach studenckiego chóru a capella, dlatego znajdziemy w nim dużo muzyki, trochę studenckiego życia, a przede wszystkim humor, który mi bardzo przypadł do gustu.
Carte Blanche
Niewiele jest filmów, które oglądając chce się, żeby się nigdy nie kończyły. Co więcej mało jest takich filmów, które są w dodatku wyprodukowane w naszym kraju. „Carte Blanche” to historia (oparta zresztą na faktach) pewnego nauczyciela, który powoli traci wzrok, ale tak bardzo kocha swoją pracę, że nie chce z niej zrezygnować. Z uwagi na to, że sama niedługo stanę przez chwilę na miejscu nauczyciela lubię oglądać filmy w których pokazani są inspirujący nauczyciele, bo takich niestety jest coraz mniej. Ten z film trafił do grona moich ulubieńców!
Dla Ciebie wszystko
To już kolejny film oparty na powieści Sparks’a i mimo, że przeczytałam książkę zanim obejrzałam film to nie przeszkodziło mi to w tym, żeby na końcu ryczeć jak bóbr. Dwoje starych przyjaciół spotyka się na pogrzebie ich wspólnego przyjaciela, a wraz z tym spotkaniem ożywają dawne wspomnienia. Może się wydawać, że to klasyczne love story, ale zakończenie nie jest oczywiste. Muszę też przyznać, że film podobał mi się nieco bardziej, bo książka była odrobinę nużąca. Myślę jednak, że i książka i film są idealne na jesienny wieczór!
W głowie się nie mieści
Bajki też zdarza mi się oglądać! Ta jest tak przeurocza, że naprawdę nie sposób przejść obok niej obojętnie. Tym razem możemy zajrzeć do naszego wnętrza i zobaczyć jak pięć różnych emocji kieruje naszym życiem i jak poszczególne wydarzenia mają wpływ na naszą przyszłość. Bardzo przyjemna bajka, momentami zabawna, a czasem nawet wzruszająca. I tu jest właśnie ta półówka filmu, którą też chciałabym Wam polecić. Właściwie połówka to za dużo powiedziane bo to zaledwie nie całe siedem minut. Chodzi o krótkometrażowy film „Lawa” (kliknijcie w nazwę) wyświetlany w kinach przed „W głowie się nie mieści”.  To krótka, ale piękna historia z uroczą, wpadającą w ucho muzyką. Polecam też przesłuchanie piosnki w oryginalnej wersji językowej, jest nawet lepsza!
Dzień z życia blondynki
Nie mam nic do blondynek, ale kawały o nich lubię. Nie zgodzę się jednak ze stwierdzeniem, że ten film to kumulacja dowcipów o blondynkach. To dość zabawna opowieść o pewnej blondynce, która w drodze do wymarzonej pracy napotyka wiele różnych przygód i to wszystko w jeden dzień (stąd wszędzie ta żółta sukienka). Bardzo przyjemny film, a jeśli nawet mój chłopak stwierdził, że film nie był zły to znaczy, że można oglądać go we dwoje.
Wśród filmów, które ostatnio oglądałam był jeszcze jeden bardzo dobry, ale o nim chciałabym opowiedzieć przy okazji innego wpisu. Dajcie znać czy oglądaliście, któryś z tych filmów, albo czy wybierzecie coś z tej listy dla siebie. A może polecicie mi zupełnie coś innego?

Dodaj komentarz