A Ty popierasz kradzież?

Do napisania tego posta zainspirował mnie program „Betlejewski. Prowokacje.„. Jest to program w którym prowadzący wraz z aktorami inscenizuje różne kontrowersyjne sytuacje w miejscach publicznych by obserwować reakcje ludzi. Poruszył mnie konkretnie ten odcinek, którego tematem jest kradzież – polecam obejrzeć przed lekturą tekstu, to tylko dwadzieścia kilka minut (inne także polecam!). Generalnie chodzi w nim o to, że aktorka wciela się w trzy różne role – biednej kobiety, zamożnie wyglądającej matki z dzieckiem i dziewczyny o wyróżniającym się wyglądzie. Tymczasem druga osoba z ekipy odgrywa rolę ochroniarza, a cała sytuacja rozgrywa się w supermarkecie. W każdym z tych wcieleń kobieta kradnie ze sklepu batonik a ochroniarz w każdym przypadku zwraca jej głośno uwagę, tak by klienci, którzy stoją przy kasach słyszeli.
To co mnie zaskoczyło to właśnie reakcje ludzi. W końcu kradzież to kradzież. Tymczasem ich reakcja była zupełnie inna niż się wcześniej spodziewałam. Dla tych, którzy nie mogą teraz obejrzeć programu przybliżę krótko to co się działo po zwróceniu uwagi przez ochroniarza. Ludzie stawali po stronie kobiety, oferując, że zapłacą za ten batonik. Nie raz ganili ochroniarza za jego zachowanie.
Cały ten odcinek zburzył moją opinię na temat takiego postępowania i zaczęłam się zastanawiać co ja bym zrobiła gdybym była świadkiem takiej sytuacji. Może zachowałabym się jak większość tych osób tylko w przypadku pierwszej sytuacji (biedna kobieta) a w przypadku dwóch pozostałych chyba raczej nie. Ale czy takim właśnie zachowaniem nie dajemy publicznego przyzwolenia na kradzież? Z drugiej strony w programie został przedstawiony punkt widzenia mężczyzny, który prowadzi podobny sklep. Każdy taki batonik to strata dla niego i po prostu okradanie go. Za jednym razem będzie to batonik a za drugim może być portfel czy coś większego i bardziej cennego. I tak jak ten właściciel nie chce być okradany tak samo my nie chcemy by skradziono nam na przykład portfel czy jakieś dobra do nas należące.
Kolejną sprawą jest też zachowanie ochroniarza. Uważam, że nie powinien on zachowywać się chamsko i zwracać uwagi w taki sposób by upokorzyć daną osobę. Może faktycznie ten ktoś jest biedny i głodny, wstydzi się poprosić? Zrobił coś złego, ale mimo to wciąż  należy mu się szacunek bo jest człowiekiem jak każdy inny. Może to właśnie ta reakcja ochroniarza była dla tych ludzi w dużej części motywacją do pomocy?
Ten odcinek zmusił mnie do tego, żeby zastanowić się czy takie czyny należy „kryć” i usprawiedliwiać czy wręcz przeciwnie pozwolić na wyciągnięcie konsekwencji wobec takiej osoby. Odpowiedź wydaje się być prosta, lecz po obejrzeniu programu naprawdę zastanowiłam się jak postąpić. Skoro tyle ludzi się na to godzi? Słaba wola, a może moralna obojętność? Może wydam się osobą bez serca, ale chyba raczej nie zaakceptowałabym kradzieży. Nie odmówię pomocy, ale nie w taki sposób, ale to już może temat na inny post.
A Wy co na ten temat sądzicie? Jakbyście zareagowali?

Dodaj komentarz