30 dni bez mięsa – tydzień I

W październiku postawiłam sobie za wyzwanie, żeby zrezygnować z mięsa (za wyłączeniem ryb). Chciałam głównie wypróbować więcej bezmięsnych przepisów, a gdybym normalnie jadła to co zwykle to pewnie nie chciałoby mi się szukać nowych pomysłów na dania bez mięsa. Więcej o tym dlaczego się na to zdecydowałam i jak mi idzie/poszło napiszę jeszcze w poście na podsumowanie wyzwania pod koniec października. Tymczasem raz na tydzień chciałabym Wam pokazać najlepsze przepisy z minionych dni. Co prawda pierwszy tydzień października już dawno minął, ale stwierdziłam, że publikacja takiego posta w każdą niedzielę będzie dobrym pomysłem -stąd dziś tydzień pierwszy. Przepisy raczej nie będą mojego autorstwa, bo nie mam jeszcze na tyle kuchennej kreatywności szczególnie jeśli chodzi o kuchnię roślinną. Mimo to w tygodniowych postach wylądują tylko te przepisy z których wyszły naprawdę pyszne rzeczy, bo niestety zdarzają się też te gorsze. Na przykład tydzień temu robiłam gulasz z ciecierzycy i to była moja własna inwencja bo tego zapisanego z jakiegoś bloga kilka dni wcześniej nie mogłam znaleźć. W rezultacie moja wersja gulaszu nie była najlepsza, więc takiego przepisu tu nie będzie.
Pasztet warzywny (przepis pani Wiolety z gazetki dołączonej do prasy kobiecej)
Ten przepis podbił moje serce! Jest pyszny i pasuje zarówno do kanapek jak i na ciepło do obiadu. Polecam go najbardziej z tych wszystkich przepisów!
Składniki:
2 nieduże cukinie
cebula
marchew
pietruszka
plaster selera
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
10 dag żółtego sera
3 jajka
3/4 szklanki bułki tartej
2 łyżki kaszy manny
1/3 szklanki oleju
3/4 łyżki soli
1/2 łyżeczki pieprzu
Obrać warzywa. Cukinię należy zetrzeć na tarce o dużych oczkach, lekko posolić i odstawić na chwilę. Resztę warzyw również zetrzeć. Następnej odcisnąć cukinię i połączyć z pozostałymi warzywami. Dodać starty ser, natkę, olej, bułkę tartą, kaszę i żółtka. Doprawić solą i pieprzem i dokładnie wymieszać. Białka ubić na sztywno, dodać do masy i wymieszać. Przełożyć masę do keksówki (o wymiarach 12×21) wyłożonej papierem do pieczenia i piec około godziny w temperaturze 180 stopni.
Pasta z oliwek – przepis z bloga Jadłonomia
 
Ta pasta co prawda nie wygląda za ładnie, ale jest bardzo prosta w wykonaniu i super smakuje. Sprawdziła się w roli smarowidła na kanapki i jako dodatek do obiadu z ryżem. Następnym razem jednak dodam troszkę mniej słonecznika bo za bardzo zdominował smak pasty. (żeby zobaczyć przepis kliknij na tytuł powyżej)
Kotleciki rybne – przepis z bloga Makóweczki
 
Ten przepis może nie do końca pasuje do idei nie jedzenia mięsa i roślinnych przepisów, ale tak jak pisałam z ryb nie zrezygnowałam na ten miesiąc i myślę, że może to być pyszna i zdrowa alternatywa dla zwykłych kotletów. Żeby było zdrowiej zamiast bułki tartej użyłam otrąb owsianych i upiekłam je w piekarniku. Myślę, że fajnie sprawdziłyby się w rybnych burgerach- mam jeszcze dwa więc może wypróbuję taką wersję.
Daktylowe batony – przepis z bloga Ilovehowitfeels
Jeśli chodzi  o desery to co prawda nie ma różnicy czy jemy mięso czy nie bo są one raczej bezmięsne, ale te batoniki były tak pyszne, że muszę je wrzucić w to podsumowanie. W końcu do ogólnej idei pasują, więc czemu nie. Batoniki bardzo proste, a jakie pyszne! Z powodzeniem zastępują czekoladę, a w wersji z pomarańczą smakują jak czekoladowo-pomarańczowe mikołaje z czekolady, albo jak pomarańczowa galaretka w czekoladzie. Teoretycznie najlepiej mieć blender kielichowy, ale mój ręczny też dał radę. Na pewno zrobię jeszcze nie raz, bo są tak słodkie, że są super gdy mamy ochotę na coś słodkiego. A w dodatku zdrowe!
Mam nadzieję, że za tydzień znów będę mieć dla Was kolejne propozycje na pyszności bez mięsa. A może macie jakieś przepisy do polecenia? Chętnie przyjmę!

Dodaj komentarz