Powrót do szkoły, czyli spojrzenie z zupełnie innej perspektywy

W życiu każdego studenta kierunku nauczycielskiego prędzej czy później przychodzi taki moment kiedy trzeba iść do szkoły. Trzeba się zmierzyć z grupą dzieci, które są bardzo różne. Jedne grzeczne, inne niezdyscyplinowane a jeszcze inne zupełnie wycofane. Dla nas przyszłych nauczycieli to  całkowicie nowa sytuacja, bo stajemy po drugiej stronie w nowej dla nas roli. Ja także pod koniec wakacji odbyłam swoje pierwsze praktyki w szkole i chciałabym się z Wami podzielić tym jak zmieniło się moje postrzeganie szkoły.
Szczęśliwie udało mi się mieć praktyki w mojej starej podstawówce, gdzie znałam każdy kąt i większość nauczycieli. Szczerze przyznam, że nigdy nie lubiłam za bardzo tej szkoły, ale nie chciałam szukać szkoły do praktyk po całym mieście. I bardzo się cieszę, że tam trafiłam, bo moje praktyki zostały przeprowadzone naprawdę dobrze. Z racji tego, że była to praktyka psychologiczno-pedagogiczna miałam okazję obserwować różne zajęcia, pracę pedagoga a także poprowadzić zajęcia z dziećmi. Są dwie rzeczy, które zmieniły moje spojrzenie na moją starą szkołę.
Nauczyciel też człowiek
Wiem, że to taka oczywista oczywistość, ale kiedy sami jesteśmy jeszcze uczniami raczej nie postrzegamy nauczycieli w „ludzki” sposób. Wtedy wydawało mi się, że wielu z nich jest raczej nieprzyjemnymi osobami. Teraz kiedy zobaczyłam wszystko z innej strony doszłam do wniosku, że czasem nauczyciele tylko sprawiają groźne wrażenie, a tak naprawdę są miłymi ludźmi. Nauczycielka, która w podstawówce wydawała się być bardzo wysoka i z groźną miną, okazała się być całkiem sympatyczną kobietą mojego (czyli średniego) wzrostu. I mogłabym mnożyć takie przypadki. To bardzo fajne uczucie spotkać osoby, które kilkanaście lat temu traktowały mnie jak wszystkich uczniów, a teraz rozmawiamy prawie jak równy z równym.
Szkoła chce dobrze
To bardzo ogólne stwierdzenie, ale szkoły są różne. Zakładam jednak, że każda z nich kieruje się tą zasadą, a w tej w której ja byłam naprawdę to zobaczyłam. Przykładem jest cała masa różnych zajęć dla dzieci organizowanych z różnych powodów. Wszystkie prowadzone są przez osoby, które mają wiedzę i doświadczenie, a przede wszystkim maja na uwadze dobro dziecka. Każde dziecko z problemami jest traktowane indywidualnie i nigdy nie jest pozostawione samo sobie. Oprócz tego dużo robi się też dla dzieci, które w jakiś sposób wyróżniają się w nauce.Nie chcę tym wpisem gloryfikować szkoły, bo wszyscy wiemy, że w polskim szkolnictwie jest jeszcze dużo do zrobienia, ale zdarzają się placówki naprawdę przyjazne dziecku i rodzicowi.
Naprawdę ciekawie było wrócić do swojej szkoły i stanąć po drugiej stronie. Myślę, że polubiłam moją szkołę na nowo i nie wiem czy będę mieć jeszcze okazję tam wrócić w roli nauczyciela, ale będę mieć do niej sentyment bo zaczęła się tam moja edukacja, a także praktyki, które są jak nowy początek czegoś zupełnie innego.

Dodaj komentarz