Uważaj na barmana

Jakiś czas temu napisałam Wam o trochę kontrowersyjnym temacie kradzieży do czego zainspirował mnie program „Betlejewski. Prowokacje.”. Ten program porusza sprawy bardzo bliskie ludziom, więc znów stał się dla mnie inspiracją do napisania posta. Konkretnie chodzi o ten odcinek, który pokazuje jak ludzie reagują gdy mężczyzna podejmuje próbę uprowadzenia odurzonej dziewczyny.
Mówi się, że środa to już prawie początek weekendu, więc myślę, że to dobra pora na ten wpis. Zresztą dla studentów nie ma znaczenia czy to wtorek, piątek czy sobota pretekst do wyjścia na miasto znajdzie się zawsze. Ty pewnie też nie raz tak spędzasz wolne wieczory. Kto nie lubi posiedzieć ze znajomymi w miłej knajpce czy potańczyć w rytm najnowszych hitów? Nie oszukujmy się, zazwyczaj takim wyjściom towarzyszy spożywanie różnych trunków na polepszenie nastroju. W wirze tak dobrej zabawy czasem łatwo zapomnieć o zasadach bezpieczeństwa na imprezie. Myślę, że pewnie każda dziewczyna ma wpojone różne  zasady jak na przykład żeby nie zostawiać jedzenia czy picia bez opieki. To wszyscy wiemy, ale warto też pamiętać, że dotyczy to także chłopaków, może na mniejszą skalę, ale jednak.
W programie jedna z dziewczyn opowiedziała czego sama doświadczyła. Będąc z koleżanką w klubie, ktoś dosypał im czegoś do drinka i efekty pojawiły się już po dziesięciu minutach. Nie znam szczegółów, czy może zostawiły drinki bez opieki czy była jakaś inna sytuacja, która ułatwiła dostęp do ich drinków, ale skłoniło mnie to do pewnych przemyśleń. Idąc do pubu czy klubu zazwyczaj nie znamy ludzi, którzy nas obsługują, więc czy nie obdarzamy ich zbyt dużym kredytem zaufania? Przecież barman to osoba, która potencjalnie mogła to zrobić. Wystarczy chwila nie uwagi na szukanie drobnych w portfelu, albo rozmowa z drugą osobą. Oczywiście nie twierdzę, że należy być przewrażliwionym i każdego barmana uważać za przestępce, ale myślę, że odrobina ostrożności nikomu nie zaszkodzi. I warto o tym mówić, bo na przykład ja nigdy wcześniej nie zwracałam na takie rzeczy uwagi, a to bardzo ważne, bo nigdy nie wiemy na kogo trafimy.
Wiadomo, że nie można zamknąć się w czterech ścianach, bo niebezpieczeństwa czyhają na nas wszędzie. Czasem jednak wystarczy być trochę bardziej uważnym, żeby dobra zabawa pozostała dobrym wspomnieniem a nie stała się powodem rozpaczy.
Chciałabym poznać Wasze stanowisko w tej sprawie. Mam nadzieję, że nikt z was nie doświadczył podobnych sytuacji, ale podzielcie się tym co sądzicie na temat. Czy uważacie, że to o czym napisałam to już przesadna ostrożność, a może zgadzacie się ze mną?

Dodaj komentarz