3 książki na jesienne wieczory

Jesień to idealny czas by nadrobić zaległości czytelnicze i w końcu sięgnąć po książki, które chciałam przeczytać od dawna. Długie wieczory sprzyjają długiemu czytaniu i ja w tym czasie mam największą ochotę na czytanie. Niestety lektury na studia zmuszają mnie do zapoznania się z angielską klasyką, ale mam nadzieję, że szybko się z nimi rozprawię by znów móc czytać to co chcę. W ostatnim czasie przeczytałam bardzo dobre książki i chciałabym je Wam dziś polecić. Mam dla Was dwie propozycje z literatury młodzieżowej (bo przecież nigdy nie jesteśmy za starzy na takie książki) i jeden thriller prawniczy. Mam nadzieję, że któraś z moich propozycji umili Wam nadchodzące wieczory.

MAYBE SOMEDAY

Książka autorstwa Colleen Hoover opowiada o miłości młodych ludzi. Miłość ta napotyka na drodze wiele przeszkód, różnego rodzaju dylematów i przepełniona jest skrajnymi emocjami. Ta autorka pisze swoje książki w taki sposób, że trudno się od nich oderwać. Prawie nigdy nie zarywam nocy by czytać, bo nawet jeśli książka mi się podoba to prędzej czy później zasnę. Tę książkę skończyłam czytać o trzeciej w nocy i przeczytałam „na raz” więcej niż połowę – więc to już o czymś świadczy. Historia Ridge’a i Sydney jest tak wciągająca, że chciałam od razu poznać zakończenie mimo tego, że bardzo chciało mi się spać. Jeśli czytaliście inne książki tej autorki możecie się zorientować, że pisze ona trochę jakby według szablonu i właściwie możemy domyślać się co się stanie. Mimo to, jeśli podobało się Wam „Hopeless” to „Maybe someday” również trafi w Wasz gust. A jeśli nie czytaliście żadnej z nich to polecam lekturę obydwu!
TEN JEDEN DZIEŃ
Kolejną książką z literatury młodzieżowej jest pozycja autorstwa Gayle Forman. Tutaj również znajdziemy historię miłości, ale zupełnie inną niż w „Maybe someday”. Tutaj motywem przewodnim jest poszukiwanie zgubionej miłości, oczekiwanie, determinacja i branie życia we własne ręce. Historia jest niebanalna – jeszcze nigdzie nie spotkałam się z podobną. Jest także druga część tej książki – „Ten jeden rok”, która właściwie nie jest kontynuacją, a przedstawieniem historii przez innego bohatera. O ile zazwyczaj nie ciągnie mnie do czytania książek opowiedzianych z drugiej strony, tak tą na pewno przeczytam. To co mnie najbardziej urzekło w tej książce to cudowne opisy Paryża. Opisy francuskich realiów, jedzenia i stylu życia sprawiły, że bardzo miło mi się czytało tą książkę i aż zapragnęłam wybrać się do Francji.
KASACJA
Rzadko sięgam po tego typu książki. Przeczytałam kilka kryminałów, ale raczej lekkich a po ten thriller sięgnęłam dzięki filmikom Anity, musicie wiedzieć, że uwielbiam jej kanał! W historię Zordona i Joanny wciągnęłam się niemal od pierwszych stron. Duży plus za to, że to polska książka i polskie realia sprawiają, że jest bardzo autentyczna. W tej historii nie ma czasu na nudę, ciągle się coś dzieje, a niektóre zwroty akcji sprawiły, że musiałam zbierać szczękę z podłogi. Również finał był dla mnie sporym zaskoczeniem. To jest książka z rodzaju tych, które z jednej strony chce się szybko skończyć by poznać zakończenie a z drugiej strony nie chce się kończyć bo jest tak dobrze napisana. Całe szczęście, że jest kolejna część, choć muszę Wam przyznać, że odwlekam jej czytanie, bo póki co jest ostatnią książką tego cyklu.
Czytaliście którąś z polecanych przeze mnie książek? Polecam Wam także zajrzeć do podobnego wpisu sprzed roku, gdzie znajdziecie kolejne cztery propozycje na jesienne wieczory – piękną miłosną historię w trzech grubaśnych tomach. A Wy co aktualnie czytacie i polecacie? Moja lista książek, które chcę przeczytać nieustająco się wydłuża i tylko czasu wciąż brak… Tymczasem muszę zaznajomić się z literaturą wiktoriańskiej Anglii, ale mam nadzieję, że pod tym postem porozmawiamy sobie o tym co warto (albo i nie warto) przeczytać 🙂

Dodaj komentarz