Kochasz swoje życie?

Temat tego posta chodził mi po głowie od pewnego czasu. Wpadł mi do głowy pod wpływem obserwacji i rozmów z osobami z mojego otoczenia. Myślę, że w świetle ostatnich wydarzeń jest tym bardziej aktualny. Większość z moich czytelników jest bardzo młoda, ale to tyczy się wszystkich. Bez względu czy masz osiemnaście lat czy trzydzieści pięć. Kiedyś pisałam o tym czy warto wyjechać na studia i jednym z powodów „za” była możliwość lepszego poznania samego siebie. Wyjazd na studia na pewno w tym pomaga, ale może to po prostu kwestia wieku, kiedy ledwo co kończymy „naście” lat i szukamy swojego miejsca na ziemi i zastanawiamy się jak przejść przez życie, żeby nie żałować straconego czasu.
To co zauważyłam, nawet w moim otoczeniu to zbyt duże koncentrowanie się na tym co tak naprawdę nie jest aż takie ważne. Praca, kariera, chęć bycia za wszelką cenę najlepszym sprawiają, że gubimy to co naprawdę się liczy.  Czy za kilka czy kilkanaście lat będziesz milej wspominać całe tygodnie ślęczenia nad tym co można zrobić w dwa dni czy to jak spędzałeś czas z przyjaciółmi? Moja imienniczka Ania napisała kiedyś dwa posty o tym dlaczego warto nie stresować się studiami, i ja w pełni popieram Jej słowa. Ja już przestałam się przejmować każdą drobnostką z tym związaną, a wręcz zauważyłam, że lepsze wyniki osiągam robiąc coś po prostu dobrze, a nie perfekcyjnie. Czy naprawdę ambicja bycia najlepszym jest tak ważna, że przysłania nam cały świat? Za kilka lat te osoby zaczną pracę i być może będą kolejnymi sfrustrowanymi pracownikami skoncentrowanymi na byciu najlepszym w wyścigu szczurów. Zrób co masz zrobić, a potem korzystaj z chwili, zrób coś dla siebie każdego dnia.
Inną rzeczą, którą zaobserwowałam jest to, że nie doceniamy ludzi, których spotykamy na naszej drodze. Są tacy, którzy będą w naszym życiu przez dłuższy czas jak rodzina, druga połówka czy stary przyjaciel, ale są też tacy, którzy są obok nas jedynie przez chwilę. I to nie oznacza, że są gorsi, bo czasem po prostu taka kolej rzeczy, że nasze drogi się rozchodzą i nie możemy się już spotkać w każdy dzień, a jedynie raz na jakiś czas. Każdą relację trzeba budować i pielęgnować, a  ja mam wrażenie, że my coraz częściej o tym zapominamy. Skończysz pewien etap życia jakim są na przykład studia i co będziesz mógł powiedzieć o ludziach, którzy Cię otaczali? Mimo, że nadajecie na tych samych falach, to Wasze drogi mogą się rozejść. Wylądujecie w różnych miastach, może nawet za granicą a jeśli te kilka wspólnych lat nie posłużyło zbudowaniu fajnej relacji to szybko o sobie zapomnicie, a jedynym przypomnieniem będzie to o urodzinach na Facebook’u. I nie mów, że nie masz czasu, bo jeśli się bardzo czegoś chce, jeśli się dobrze ustawia swoje priorytety szczęśliwego życia to czas zawsze się znajdzie.
Dzisiaj pomyśl o tym czego w życiu Ci brakuje, co musisz zrobić, żeby było ono bardziej szczęśliwe i zacznij to realizować. Może potrzeba Ci małych kroczków, może zdecydujesz się od razu przeskoczyć przepaść, ale działaj. Życie jest za krótkie, żeby być biernym i obojętnym. Pomyśl, czy gdybyś teraz zobaczył siebie jako staruszka na emeryturze, to jakbyś wspominał ten obecny czas? Co byś zmienił? Może za bardzo przejmujesz się rzeczami, którymi nie warto się przejmować? Może w natłoku zajęć zapominasz docenić swoich bliskich? Może zapominasz o sobie i nie robisz dla siebie kompletnie nic? Zadaj sobie to najważniejsze pytanie, kochasz swoje życie?
Ostatnio w czasie pewnej akcji na uczelni, kupiłam ciastko z cytatem. Niestety go zgubiłam, ale bardzo mi się spodobał, więc wydaje mi się, że udało mi się go odtworzyć w głowie. I ten cytat jest najlepszym podsumowaniem tego co napisałam:
 You won’t love the life you live until you live the life you love.

Dodaj komentarz